Jest dobrze? Jest ciężko…
Sytuacja miechowskiego szpitala była głównym tematem listopadowej sesji Rady Powiatu. Sprawozdanie z działalności placówki złożył radnym dyrektor Mirosław Dróżdż.
Szpital zatrudnia obecnie 478 pracowników (461 etatów) w tym: 63 lekarzy, 235 pielęgniarek, 30 położnych, 2 farmaceutów, 9 osób innego personelu medycznego z wyższym wykształceniem, 18 techników medycznych, 57 osób średniego personelu medycznego, 38 osób obsługi i 26 pracowników administracji.
Z graficznego wykresu sporządzonego przez dyrekcję wynika, że z roku na rok mniej jest w szpitalu młodych pracowników, m.in. lekarzy, tym samym wzrasta odsetek pracowników między 50-60 rokiem życia. Wg interpretacji dyrektora świadczy to o tym, że „więcej jest pracowników doświadczonych”… Jednak dlaczego młodzi ludzie odchodzą z miechowskiego szpitala? Czy powodem ich decyzji nie jest aby brak możliwości specjalizowania się? Czy dyrekcja jest w stanie zaproponować im satysfakcjonujące wynagrodzenie? O przyczynach takiego stanu rzeczy dyskutować już nikt nie chciał…
Cały tekst - w Wieściach Miechowskich.
