Reklama

Region

środa, 17 sierpień 2016 16:27

Jedyna w Polsce makieta bitwy pod Racławicami

Magiczna zagroda w Niezwojowicach

Prawdopodobnie jest to jedyna makieta przedstawiająca scenę batalistyczną w Polsce. Przynajmniej jeśli chodzi o skalę odwzorowania oraz ilość prezentowanych postaci. 300 żołnierzy na obrotowej platformie średnicy ponad 7 metrów zobaczyć można tylko w Niezwojowicach, na terenie prywatnego Teatrum Bitwy pod Racławicami.

 

więcej niż makieta

 

Bo trzeba przyznać, że określenie „makieta” nie do końca oddaje charakter tego miejsca. Oprócz drewnianych, kilkunastocentymetrowych figurek, rozmieszczonych na platformie odzwierciedlającej w miarę wiernie topografię terenu, jest jeszcze głos Andrzeja Seweryna barwnie opisującego przebieg bitwy. Ściany zaadaptowanego na lokalną galerię pomieszczenia szczelnie wypełniają obrazy związane z tym historycznym wydarzeniem i postaciami w nim związanymi, obok wiszą chłopskie sukmany oraz fragmenty umundurowania z epoki, a w kącie – konstrukcja z kilkunastoma ilustracjami autorstwa Tadeusza Burego, przedstawiającymi sceny z mało znanego utworu Włodzimierza Tetmajera „Racławice”.

niedziela, 11 październik 2015 15:16

Wzorowy rolnik ze Śladowa

Uroczystość w Słaboszowie

Apoloniusz Dulewski, przewodniczący Rady Gminy otrzymał podczas ostatniej sesji Rady Gminy, odznakę honorową „Zasłużony dla rolnictwa”. Odznaczenie wręczył przewodniczącemu Włodzimierz Okrajek, dyrektor Małopolskiego Oddziału Regionalnego ARiMR.
Dekoracja miała miejsce na początku sesyjnych obrad. Legitymację nr 62768 podpisał minister Marek Sawicki. –„Życzę wszystkiego najlepszego i w dalszym ciągu satysfakcji z pracy na rzecz rolnictwa polskiego. Dziękuję za dotychczasowy wysiłek i gratuluję” – dodał przypinając odznakę.

Apoloniusz Dulewski urodził się w maju 1950r., pochodzi ze Śladowa. Jest absolwentem Zespołu Szkół Mechanicznych w Miechowie. Jeszcze kilka lat temu prowadził kilkunastohektarowe gospodarstwo, obecnie spełnia się w działaniach na rzecz samorządu lokalnego.

czwartek, 07 sierpień 2014 21:17

Konferencja popularno - naukowa w Załężu

Z miłości do Jury

Okazuje się, że Dolina Wodącej oraz zlokalizowane w jej okolicy skały, jaskinie i potoki, kryją więcej skarbów, niż mogliśmy początkowo przypuszczać. Odnalezienie przed kilku laty, przez naukowców Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, śladów osadnictwa ludzkiego z okresu plejstocenu, było najbardziej spektakularnym wydarzeniem, które zostało szybko zauważone w świecie naukowym, przyczyniając się do lepszego poznania pradawnych dziejów Europy. Ale prace zespołu badaczy i studentów pod kierunkiem prof. Krzysztofa Cyrka zaowocowały szeregiem innych odkryć, które pozwalają patrzeć na naszą okolicę jako na prawdziwą skarbnicę wiedzy.

Ciekawą propozycją zaprezentowania prac i odkryć naukowców z tej dziedziny była konferencja popularno - naukowa zorganizowana w Załężu 12 lipca.

Śpilory, kopyta i raszple

O tym, że Wolbrom był miastem szewców, dzisiaj świadczy już chyba tylko pomnik Jana Kilińskiego na rynku. A przedwojenne gazety podawały, że w mieście pracowało ponoć 1800 rzemieślników, trudniących się wyrabianiem butów, a w okolicznych wioskach – kolejnych 700. Wolbromscy szewcy sprzedawali swoje wyroby na wszystkich okolicznych targach – także w Olkuszu i Krakowie, gdzie buty z Wolbromia były bardzo cenione. Wstawali w nocy, brali worek na plecy i w drogę! Autobusów, ani tym bardziej samochodów, przecież nie było...

W czasie wojny wolbromscy szewcy pracowali, bo zbyt na buty był. Także za Polski Ludowej jeszcze długo mieli zajęcie, chociaż ich tradycje przejęła na długi czas spółdzielnia szewców i cholewkarzy mieszcząca się przy ulicy Mariackiej. Buty robione tutaj, częściowo już przy użyciu maszyn, sprzedawano w Wielkiej Brytanii i Rosji, a nagradzane były na Targach Poznańskich. Reklamacje się nie zdarzały – wierzch ze skóry, spód ze skóry, obcas ze skóry, wkładka ze skóry. A wszystko zrobione fachowo, więc wychodziły buty nie do zdarcia. Szły jak ciepłe bułeczki...

Dla takich chwil warto żyć

-„W najśmielszych oczekiwaniach, wymyślając konkurs parę lat temu, nie mogłem marzyć o tym, że doprowadzi on do odnowienia jakiegoś pomnika. I za to, autorkom serdecznie dziękuję” - mówił podczas uroczystości w Czarnym Lesie przedstawiciel Muzeum Armii Krajowej w Krakowie, pomysłodawca konkursu „Zachować dla przyszłych pokoleń” Robert Springwald. A miał na myśli dwie uczennice Zespołu Szkół w Dłużcu, które zainspirowały lokalną społeczność do upamiętnienia miejsca zamordowania przez hitlerowskich okupantów 11 mieszkańców Łan Średnich.

A wszystko zaczęło się...