Reklama

Region

wtorek, 13 lipiec 2021 12:40

Festyn charytatywny w Trzebienicach Wyróżniony

 

Dla Małego Wojownika Michała

W niedzielę 4 lipca, w Trzebienicach odbył się festyn charytatywny dla małego mieszkańca – Michałka Jawora. Organizatorami wydarzenia byli: wójt Gminy Gołcza, Ochotnicza Straż Pożarna w Trzebienicach oraz Koło Gospodyń Wiejskich z Alei Kasztanowej.

Swoją obecnością zaszczyciła dyrektor Oddziału Terenowego Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa w Krakowie Janina Burzyńska, natomiast Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi Grzegorz Puda przekazał na licytację kosze obfitości.

Podczas festynu odbyła się m.in. loteria i licytacja, kiermasz książek, zabawy z animatorem, pokaz wozu strażackiego OSP Sulisławice i udzielania pierwszej pomocy przez OSP Wierzchowisko. Wystąpiła także Młodzieżowa Orkiestra Dęta Gminy Gołcza. W akcję włączyły się koła gospodyń wiejskich z Uliny Wielkiej, Makowa, Wysocic i Rzeżuśni. Swój udział miały też „Smaki z Alei Kasztanowej” oraz Stowarzyszenie Wolbromscy Motocykliści.

Darczyńców było bardzo wielu, nie sposób ich wszystkich wymienić. Organizatorzy dziękują za dobroć serca i wsparcie finansowe. Mamy nadzieję, że zebrane środki pomogą wyzdrowieć Małemu Wojownikowi Michałkowi.

 

poniedziałek, 12 lipiec 2021 10:13

Defibrylator AED w parku Wyróżniony

 

11 lipca w miechowskim Parku Miejskim przez cały dzień odbywały się warsztaty udzielania pierwszej pomocy przedmedycznej, które poprzedziły montaż ogólnodostępnego urządzenia AED. Warsztaty poprowadził Mikołaj Łaski – ratownik, strażak, instruktor pierwszej pomocy oraz autor książki „Pierwsza pomoc dla dzieci i niemowląt”, założyciel firmy szkoleniowej First-Aiders, skupiającej się na nauczaniu młodych rodziców, nauczycieli i opiekunów w zakresie pierwszej pomocy pediatrycznej.

Gmina Miechów zakupiła półautomatyczny defibrylator AED Samaritan PAD 500 P pozwalający prawidłowo wykonać resuscytację krążeniowo-oddechową. Polecenia głosowe prowadzą ratującego przez cały proces doprowadzając do przywrócenia właściwego rytmu pracy serca osoby chorej. Urządzenie zapewnia pełne bezpieczeństwo w trakcie trwania procesu ratunkowego. Nie działa według ogólnie przyjętych norm dla uśrednionej wagi i postury poszkodowanego, lecz opiera się o wynik badania przez kardiogram impedancyjny, tzn. dla każdej osoby dobiera najbardziej optymalną siłę i moc ucisku. Dodatkowo, do urządzenia zakupiono PEDI PAK, tj. innowacyjną kasetę ze zintegrowanymi elektrodami oraz baterią do ratowania dzieci poniżej 8 roku życia i 25 kg.

Korzystanie z AED jest intuicyjne i nie wymaga przeszkolenia, jednak każdy mieszkaniec może spróbować obsługi urządzenia. W tym celu należy skontaktować się z Referatem Spraw Społecznych, Kultury, Sportu i Współpracy z Organizacjami Pozarządowymi UGiM, pok. 214 oraz 215 (II piętro), tel. 41 383 00 40, wew. 14 lub 534 533 551.

(UGiM Miechów)

21 czerwca poznaliśmy laureatów II edycji konkursu pt. „Przyszłość miechowskich muraw w rękach człowieka” organizowanego w ramach II Sympozjum Murawowego na Wyżynie Miechowskiej. Okazuje się, że murawy są pojęciem istotnym nie tylko w dziedzinie rzemiosła piłkarskiego. Wcześniej, bowiem 9 czerwca, do Miechowa przybyły dwie przedstawicielki Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Krakowie – Katarzyna Szarek oraz specjalistka ds. muraw kserotomicznych – Anna Trojecka-Brzezińska. W Domu Pracy Twórczej im. Stefana Żechowskiego podziwiały prace plastyczne najmłodszych uczestników konkursu pt. „Przyszłość miechowskich muraw w rękach człowieka”. Tematem dzieł najmłodszych artystów były „Storczyki Wyżyny Miechowskiej”.

    Przeciętny Polak nie zastanawia się, po czym depcze. Do tego nie potrzeba badań, to się po prostu widzi. Tymczasem wokół nas, wśród nas, żyją przepiękne gatunki flory, którą warto kontemplować i chronić. Pamiętają Państwo jeszcze słynną Różę z przepięknego Małego Księcia autorstwa Antoine’a  de Saint-Exupéry’ego. Próżną, słodką i uroczą, która pragnęła tylko jednego – być podziwianą i kochaną. Tego samego chcą i zapewne wymieniane już wcześniej storczyki, które stały się tematem przewodnim konkursu plastycznego dla klas I-III. Najmłodsi adepci sztuki w swoich pracach przedstawiali najpopularniejsze z tych kwiatów, jak choćby obuwika pospolitego czy kukawkę. Wśród dzieł nie brakowało kolorowych farb, pasteli, kredek czy szkiców ołówkiem, zaś poziom odwzorowania gatunku w niektórych pracach mógł budzić zrozumiały podziw.
    Zachwytu dla talentu młodziutkich artystów nie kryła także Anna Trojecka-Brzezińska. Pani Ania od 2016 roku pracuje w krakowskiej Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. Ukończyła biologię oraz botanikę na Uniwersytecie Jagiellońskim. Z tej drugiej dziedziny zrobiła doktorat. Poza pełnym tajemnic i piękna światem flory jej pasją jest (co na pewno ucieszy dyrektora BWA „U Jaksy” Pawła Olchawę) szkicowanie, którego motywem przewodnim często stają się dłonie, rośliny czy motyle. Lubi drobne, czasami wręcz niezauważalne okazy, jak turzyca pchla (przypominająca trawę) czy grupa paproci – podejźrzonów (sprawdziliśmy – tak, istnieją takie nazwy!). Flora w domu? A i owszem! Doktor botaniki nie może być pod tym względem wyjątkiem – hoduje najpospolitsze storczyki oraz kaktusy. Pracuje również jako ekspert ds. przyrodniczych w Programie Rozwoju Obszarów Wiejskich. Pochodzi z ziemi świętokrzyskiej, a konkretnie z Niekłania, niedaleko Końskich (nie „Końskiego”! To popularny błąd w odmianie nazwy tego miasta, o czym doskonale pamięta pani Trojecka-Brzezińska). Krótką rozmowę odbywamy w niezwykle urokliwym Domu Pracy Twórczej w Miechowie, pośród onirycznych obrazów wielkiego malarskiego mistrza – Stefana Żechowskiego.

„Wieści Miechowskie”: - Dlaczego właśnie storczyki stały się bohaterami konkursu plastycznego w kategorii klas I-III?
Anna Trojecka-Brzezińska: - Storczyki ogólnie należą do rzadkiej grupy roślin. Są to gatunki efemeryczne – w jednym roku mogą się pojawić, a w kolejnym zniknąć i pozostawać w ukryciu dzięki formie organów przetrwalnikowych, takich jak bulwy, kłącza czy pseudobulwy. Wyżyna Miechowska jest obszarem bardzo bogatym w storczyki…

 

"Było sobie miasteczko"

Pragniemy zaprezentować Państwu reprodukcje archiwalnych dokumentów, pocztówek i zdjęć Wolbromia do 1945 roku. Przedstawiają one najważniejsze przestrzenie naszego miasta, które stanowią o jego trwaniu oraz warunkują rozwój. Wielokulturowa historia Wolbromia pokazuje, że na przestrzeni wieków miasto tworzyli ludzie przedsiębiorczy, który nie poddawali się różnorodnym przeciwnościom, m.in. wojnom, pożarom, czy epidemiom. Oczywiście, jak w każdej zbiorowości pomiędzy różnym grupami zdarzały się konflikty o podłożu religijnym, czy ekonomicznym. Jednak dzięki otwartości na nowoczesne rozwiązania i zaradności, Wolbrom zyskiwał impuls do rozwoju. Tak piszą o wystawie jej twórcy, czyli Ireneusz Mudyń - prezes Stowarzyszenia Kulturalno-Oświatowego w Wolbromiu oraz Radosław Kuś - kurator wystawy. Za inspirację do jej powstania podają zbliżająca się rocznicę 700-lecia miasta.

piątek, 09 lipiec 2021 07:02

Zmarł Marek Habinka, fotografik, żeglarz


Marek Habinka był swego czasu – przed ciężkim wypadkiem – częstym gościem w Galerii BWA; brał udział w wystawach Artystów Olkuskich, gdzie jego zdjęcia należały do najlepszych w swojej kategorii, ale wpadał też na wernisaże, spotkania autorskie, albo tak zwyczajnie pogadać o literaturze (uwielbiał Lema i Vonneguta), o muzyce (kochał Pink Floyd i Dead Can Dance), kinie (filmy Andrzeja Wajdy) i o żeglarstwie (pływał m.in. po Morzu Północnym). Zdarzało się, że udostępnialiśmy mu salę na sesję zdjęciowe z modelkami – raz wpadł do nas z... wanną, bo chciał zrobić zdjęcie modelki kąpiącej się w wannie z olkuskiej Emalii SA. Pięknie fotografował kobiety – na jego zdjęciach wyglądają zjawiskowo, zmysłowo – nigdy wulgarnie. Wiedział co dobre, więc lubił na przykład wytrawną sherry. Żegnamy artystę fotografii, ale przede wszystkim przyjaciela – mądrego i dobrego człowieka.

Marek Habinka. Urodzony 11 października 1950 roku w Olkuszu. Biogram Marka Habinki z katalogu Wystawy Artystów Olkuskich z 2008 roku: „Chociaż jego największym zamiłowaniem był film, to jednak fotografia stała się jego życiową pasją. Chęć uwiecznienia chwili okazała się mocniejsza od pokusy pozornej dokumentacji ruchu. Głównym motywem jego zdjęć są pejzaże: miejskie i wiejskie, a także górskie. Poza tym z zamiłowaniem uprawia fotografię portretową, sportową oraz reportaż. Współpracuje z modelkami, których fotografie wykorzystywane są w czasopismach lub katalogach mody. W tematyce fotografii sportowej szczególne miejsce zajmują wyścigi samochodowe. Fotografuje stare przedmioty i budowle, które znalazły się już na marginesie naszego widzenia. Jego twórczość dzieli się na dwa nurty: artystyczny i zawodowy. Na co dzień uprawia fotografię warsztatowo-poprawną i do folderów i zdjęć użytkowych. Programowo nie wystawiał swoich prac i nie należał do żadnych związków.” Z czasem zaczął też tworzyć intrygujące fotograficzne kolaże. Warto dodać, że w latach 1972-98 Marek pracował w Olkuskiej Fabryce Naczyń Emaliowanych, w pracowni fotograficzno - filmowej, potem przez prawie ćwierć wieku był samodzielnym fotografem. W 1980 zrobił dyplom mistrzowski w zawodzie fotografa w Chrzanowie, a w 1988 kurs fotografii reklamowej w Krakowie. W 1994 wespół z Jackiem Majcherkiewiczem, uzyskał nagrodę za reklamę (od kwartalnika krakowskiego „Marketing-Mix”). Pierwszy raz wystawił swoje prace w listopadzie 2001 roku, w Galerii Sauer Studio w Krakowie – na wystawie zbiorowej „Dzieci iluzji”, gdzie jego zdjęcia zawisły obok prac Marianny Peruń, Krzysztofa Skomskiego i Moniki Targosz. Prochy Marka Habinki spoczęły na olkuskim cmentarzu 6 lipca.

O.D.