Reklama

Wyświetlenie artykułów z etykietą: Nasza historia

poniedziałek, 10 listopad 2025 13:18

Dzieci z Sulisławic w telewizji śniadaniowej

 

We wtorek, 11 listopada, dzieci z Sulisławic gościć będą w telewizji śniadaniowej TVP-2. Razem z sołtys Lidią Dobrowolską pokazywać będą jak zrobić biało-czerwone kotyliony do przypięcia podczas Święta Niepodległości. Z naszych informacji wynika, że na wizji będą już o godzinie 7:30.

Dział: Wolbrom
czwartek, 25 wrzesień 2025 19:19

Mosze Berger - siódmy Honorowy Obywatel Olkusza

 

Siódmy znaczy szczęśliwy!

20 lat temu ukazało się pierwsze polskie wydanie „W tajgach Sybiru” Mosze Bergera, niezwykle ważna książka dla poznania wojennych dziejów niektórych obywateli Olkusza narodowości żydowskiej.

W językach biblijnych słowo „tydzień” (sabbaton) znaczy: „siedem”. Siedem dni składa się na tydzień. Siedem miesięcy tworzyło rok świątynny. Co siedem lat następował rok sabatowy, a co siedem lat sabatowych – rok jubileuszowy. Siódemka w mistyce biblijnej jest liczbą świętą, siedmioramienny świecznik to symbol autorytetu Boga, zaś siódmy dzień tygodnia jest w tradycji „ozdobą” pozostałych dni. Pięknie się stało, że Mosze Berger – olkuszanin, który od kilkudziesięciu lat mieszka w Izraelu – został siódmym Honorowym Obywatelem Olkusza. Stało się to dzięki społecznej inicjatywie grupy ludzi z różnych środowisk, mówił siedemnastego maja 2011 roku, czyli w dniu nadania Bergerowi honorowego obywatelstwa Srebrnego Grodu, miejscowy społecznik Ireneusz Cieślik: – Na dobrą sprawę o tym, że Mosze Bergerowi należy się honorowe obywatelstwo Olkusza, w gronie tutejszych historyków regionalistów mówiło się już od czasu wydania w 2005 roku przez Olkuskie Stowarzyszenie Kulturalne „Brama” jego wspomnień z okresu II wojny światowej. Nagabywani o podjęcie konkretnych kroków w tym kierunku przedstawiciele lokalnych władz albo pytali, kto to, albo dyplomatycznie nabierali wody w usta. Postanowiliśmy więc skorzystać z punktu regulaminu nadawania tego tytułu, pozwalającego wnioskować o to grupie mieszkańców liczącej nie mniej niż 50 osób. Oczywiście, pod naszym wnioskiem nie zbieraliśmy podpisów na ulicy, czy pod przysłowiową „budką z piwem” – ogromną większość wśród wnioskodawców stanowią olkuscy historycy, artyści, nauczyciele, dziennikarze. Cieszę się, że ten głos ludzi tworzących olkuską kulturę zyskał poparcie radnych. A nade wszystko z faktu, że uhonorowany został wspaniały człowiek.

Mosze Berger urodził się 2 listopada 1919 r. w żydowskiej rodzinie mieszkającej w Olkuszu na Parczach. Tu ukończył szkołę powszechną (obecną Szkołę Podstawową nr 1 im. Mikołaja Kopernika), a następnie wieczorową szkołę zawodową. Pracował jako malarz. Po wkroczeniu do Olkusza Niemców – widząc ich bestialstwo wobec mieszkańców, zwłaszcza wobec Żydów – zdecydował się wraz z siostrą opuścić rodzinny dom i przedostać na Wschód. Trafiają do Sambora. Tam, w związku z odmową przyjęcia obywatelstwa sowieckiego i oświadczenia, że chce wrócić do Polski, pod koniec 1940 r. został wywieziony na Syberię, gdzie spędził pięć lat. W 1945 wrócił do Polski, do Wrocławia. Przyjechał do Olkusza, ale nie zastał nikogo z rodziny, bo rodzice i siostry zginęli w Birkenau. Wyjechał na stałe do Wrocławia, gdzie ukończył trzyletnią szkołę malarstwa artystycznego. W 1948 r. zamieszkał w Warszawie, pracując w Centralnym Zarządzie Przemysłu Mleczarskiego. W 1957 r. wyjechał do Izraela. Zamieszkał w mieście Holon, gdzie do 72. roku życia pracował w szpitalu jako magazynier sprzętu medycznego. Jeszcze mając 86 lat udzielał się w tym szpitalu jako wolontariusz. Między innymi upiększył swoimi pracami ściany oddziałów szpitalnych. W 1992 r. izraelskie Ministerstwo Obrony opublikowało po hebrajsku jego wspomnienia pt. „W tajgach Sybiru”, w których opisał syberyjską eskapadę. Dzięki staraniom Olkuskiego Stowarzyszenia „Brama” i dotacji z miejskiego Konkursu Inicjatyw Wydawniczych oraz środkom warszawskiej Fundacji „Wieczna Pamięć”, w 2005 r. ukazała się jej polska wersja (Berger podczas 5 lat na Syberii prowadził notatki po polsku – z nich powstała później książka).

Każdy, kto przeczytał książkę Mosze Bergera „W tajgach Sybiru”, wie, że kochał on Olkusz, miasto, w którym się urodził, choć przecież mógłby Olkusza nienawidzić. Mógłby być dla niego jedynie traumatycznym wspomnieniem, miejscem kojarzonym wyłącznie ze śmiercią najbliższych i ze stratą rodzinnego domu. Jednak nie jest tylko tym! Olkusz pozostaje w Jego wdzięcznej pamięci, przechowany w niej jak owad w bursztynie; jest to pamięć o przedwojennej atmosferze miasta, w którym wspólnie mieszkali Polacy i Żydzi. Oczywiście dochodziło do konfliktów, bo jakżeby inaczej? Religia, pochodzenie – to może dzielić ludzi i, niestety, często ich dzieli. Ale nikt tu nikogo nie prześladował, nie mordował – to się zaczęło, gdy przyszli Niemcy, oprawcy wypełniający polecenia tych, którzy w Żydach, a także w Polakach, Romach i w innych narodach, widzieli „podludzi”. Mosze Berger nigdy o Olkuszu nie zapomniał. Rokrocznie brał udział w spotkaniu diaspory olkuskiej w Izraelu – spotykającej się w Holon, przy macewie z nazwą naszego miasta. W ostatnich latach przed śmiercią był w tym gronie jedynym, który pamiętał Olkusz z autopsji; pozostali to już dzieci i wnukowie olkuskich Żydów. Mosze Berger, który mieszkał w Izraelu od kilkudziesięciu lat, podczas rozmowy nie musiał szukać w pamięci polskich słów, bo polskiej mowy nie zapomniał.

Kiedy go telefonicznie poinformowałem, że Rada Miasta przyznała mu ten zaszczytny tytuł, on i jego żona byli bardzo wzruszeni. Mosze Berger, który przez chwilę nie mógł uwierzyć w to, co mu przekazałem, prosił, żeby podziękować wszystkim tym, którzy zaangażowali się w sprawę nadania mu tak zaszczytnego tytułu.

Wprawdzie z nadaniem Mosze Bergerowi Honorowego Obywatelstwa Olkusza było wiele kłopotów (sprawa utknęła w urzędzie na grubo ponad rok, także na samej sesji – gdy wniosek głosowano – wzbudziła dyskusję i nie spotkała się z aprobatą wszystkich radnych), ale spuśćmy na to kurtynę milczenia. Mosze Berger jest Honorowym Obywatelem Olkusza. Dołączył do zacnego grona zasłużonych dla Olkusza osób, obok m.in. pilota Władysława Gnysia oraz poetki i działaczki społecznej Janiny Majewskiej.

„Zeszliśmy ze schodów wagonu i stąpaliśmy – pierwsze kroki w naszym rodzinnym mieście. Sześć i pół roku marzyłem o tej chwili. Po nocach na dalekiej Syberii śniłem o Tobie. W moich myślach i marzeniach stale wracałem do Olkusza. Tutaj się urodziłem. Tutaj spędziłem swoją młodość. Tutaj poczułem pierwszą miłość do Emy. Tutaj wychowaliśmy się pod troskliwą opieką rodziców, której nie potrafiliśmy docenić aż do chwili pożegnania”. (M. Berger „W tajgach Sybiru”, s. 142).

Akwarele Bergera przekazane w darze olkuskiej Galerii BWA w 2007 roku, były pokazywane na wielu wystawach artystów olkuskich. Mosze Berger zmarł 21 marca 2017 w Holonie, w Izraelu.

Olgerd Dziechciarz

 

Dział: Olkusz
niedziela, 21 wrzesień 2025 22:15

Ułan Jazłowiecki w Wolbromiu

 

We wtorek, 9 września po południu, osoby uprawiające rozmaite formy rekreacji wokół Wolbromskiego Zalewu zaskoczył nietypowy widok. Chodnikiem w kierunku „Czarnego Lasu” szedł „tajemniczy osobnik”, ubrany w nietypowy wojskowy uniform, prowadząc osiodłanego wierzchowca z kilkoma jukami przytroczonymi do siodła.

To dobrze znany w środowisku pasjonatów kawalerii Zbigniew Sosnowski. Od lat przemierza konno Polskie drogi, udając się na inscenizacje historyczne znaczących w dziejach polskiej kawalerii bitew. Tym razem zawitał do Wolbromia, w drodze powrotnej z rekonstrukcji historycznej, największej w XX wieku bitwy kawaleryjskiej, jaką była bitwa pod Komarowem.

Pan Zbigniew mieszka w okolicach Wałbrzycha. Udając się z Dolnego Śląska do Komarowa zaliczył także rekonstrukcję Bitwy Warszawskiej. W Wolbromiu w kopytach i nogach (konia często prowadził za uzdę) miał na liczniku prawie 1000 km! Zwykle dziennie pokonuje ok. 30 km. Postój na wypoczynek i popas dla konia zabezpieczają podobni do niego pasjonaci, udzielając gościny w swoich stajniach, dając następnie namiary na kolejny punkt postoju. Kilka lat temu gościny udzielił mu Władysław Pandel z Poręby Dzierżnej – czołowy zawodnik jeździecki w kategorii kłusaków. Pan Sosnowski wspomina, że podczas jego pobytu w Porębie, jednemu z kłusaków obluzowała się podkowa. Podjął się naprawy, wzmacniając ją nowym gwoździem. To był przysłowiowy „złoty gwóźdź”. Pan Władysław, prowadząc tego konia, wygrał prestiżowe derby na Służewcu.

Inspiracją do kawaleryjskiej pasji pana Zbigniewa była postawa jego dziadka – uczestnika wojny polsko-bolszewickiej. Na początek swojej pasji oddał hołd przodkowi, przemierzając konno trasę z Wałbrzych do Wielunia, miejsca pochówku dziadka. Później dołączył do grupy nawiązującej do historii 14 Pułku Ułanów Jazłowieckich. W rozmowie z autorem tekstu okazało się, że jest dobrze zorientowany na temat związków Wolbromia z elitarnym 1 Pułkiem Ułanów Krechowieckich. Dobrze zna liderów „Stowarzyszenia Miłośników Kawalerii im. 1 Pułku Ułanów Krechowieckich”, panów: rtm. Andrzeja Michalika i rtm. Wojciecha Dziełaka. Tym razem zmierzał do Lgoty Wolbromskiej na zasłużony odpoczynek.

Stanisław Osmenda

Dział: Wolbrom
Etykiety

 

17 lutego odbędą się uroczystości związane z 162. rocznicą Bitwy Miechowskiej. Harmonogram uroczystości znajduje się na plakacie.

Urząd Gminy i Miasta w Miechowie informuje o możliwości wystąpienia utrudnień w ruchu kołowym na drogach wlotowych do Rynku, jezdni wokół Rynku i ul. Piłsudskiego w godzinach od 11:15-12:15.

Jednocześnie informuje, że w dniu 17.02.2025 r. o godzinie 11:40 Przystanek „Warszawska-Bazylika” nie będzie obsługiwany przez komunikację miejską (linia Z). Pozostałe godziny i przystanki zgodne z obowiązującym w tym dniu rozkładem jazdy.

Dział: Miechów

 

Trwają prace na piętrze zabudowań poklasztornych, przy Bazylice Grobu Bożego w Miechowie. Realizację tej inwestycji umożliwia pozyskane przez Gminę Miechów dofinansowanie z Rządowego Programu Odbudowy Zabytków w wysokości 3,43 mln zł. Udział samorządu to 2% wartości projektu.

 

W ramach zadania zaplanowano m.in.: odtworzenie ścian wewnętrznych II piętra części zachodniej budynku pustek klasztornych, rozdzielających dawne cele zakonne, wzmocnienie sklepień, wykonanie konstrukcji podłogi drewnianej oraz ułożenie kamiennych płytek polerowanych.

Odnowiona przestrzeń klasztorna będzie mogła być wykorzystywana zarówno do organizacji wydarzeń religijnych, jak i kulturalnych czy społecznych.

(fot.: UGiM w Miechowie)

Dział: Miechów

 

27 stycznia, w Międzynarodowym Dniu Pamięci o Ofiarach Holokaustu, społeczeństwo Wolbromia uczciło pamięć Żydów pomordowanych w 1942 r. w pobliskich lasach, składając wiązanki kwiatów i zapalając znicze na ich grobach. Obecni byli przedstawiciele samorządu, z burmistrzem Radosławem Kusiem na czele, radni Rady Miejskiej, delegacja Zespołu Szkół z dyrektorem Piotrem Grojcem, podopieczni OREW w Wolbromiu z dyrektor Ewą Rosiek, a także Maciej Korkuć – naczelnik Oddziałowego Biura Upamiętniania Walk i Męczeństwa IPN w Krakowie i Marcin Przewoźniak – zastępca dyrektora Wydziału Rewaloryzacji Zabytków Krakowa i Dziedzictwa Narodowego Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego.

 

* * *

"Zapomniane ofiary" hitleryzmu

 

Dział: Wolbrom
wtorek, 28 styczeń 2025 20:57

„Zapomniane ofiary” hitleryzmu

 

Dzień 27 stycznia 2025 roku jest obchodzony jako Międzynarodowy Dzień Pamięci o Ofiarach Holokaustu. Tę datę wybrano nieprzypadkowo, bo właśnie 27 stycznia przypada rocznica wyzwolenia obozu Auschwitz-Birkenau, czyli największego niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego i zagłady. W 2025 roku mija dokładnie 80 lat od tego wydarzenia. Tysiące osób, w tym wiele oficjalnych delegacji państwowych na wysokim szczeblu, będzie obchodzić tę rocznicę.

 

Obchody tej rocznicy mają pomóc w budowaniu świadomości społecznej o Holokauście i w oficjalnym upamiętnieniu wszystkich ofiar hitlerowskiego reżimu. Zalicza się do nich 6 milionów Żydów i miliony innych ludzi, w tym Polaków, Romów i Sinti, homoseksualistów oraz osoby z niepełnosprawnościami.

Jedną z grup ofiar wspominanych podczas obchodów 80 rocznicy wyzwolenia Auschwitz i Międzynarodowego Dnia Pamięci są Świadkowie Jehowy, którzy byli jedyną grupą chrześcijan oznaczaną oddzielnym symbolem – fioletowym trójkątem. W swojej książce, była więźniarka Auschwitz, Anna Pawełczyńska napisała o nich:

„W skali ogromnej społeczności Oświęcimia Świadkowie Jehowy stanowili maleńką, niepozorną grupkę (...). Tym niemniej ich kolor winkla zaznaczył się w obozie w sposób tak wyraźny, że mała liczba nie oddaje faktycznej siły tej grupy. Była to grupa więźniów – stanowiąca zwartą siłę ideologiczną, która wygrała swą walkę z hitleryzmem”.

Z kolei profesor Detlef Garbe, były dyrektor Miejsca Pamięci Obozu Koncentracyjnego Neuengamme, na temat tej grupy osadzonych powiedział:

„Świadkowie Jehowy, którzy byli poddawani bezlitosnym prześladowaniom za rządów Trzeciej Rzeszy, należą do tak zwanych zapomnianych ofiar hitleryzmu. Przez dziesięciolecia byli pomijani (…), mimo że spora liczba Świadków Jehowy cierpiała prześladowania i poniosła śmierć”.

Dlaczego Świadkowie Jehowy byli prześladowani? Ponieważ będąc wierni sumieniu wykształconemu na Biblii, nie chcieli brać broni do ręki, nie zgadzali się z nazistowską ideologią nienawiści, odmawiając pozdrowienia „Heil Hitler” oraz udziału w aktach rasizmu, ksenofobii i przemocy. Ryszard Jabłoński, rzecznik Świadków Jehowy, wyjaśnił:

„W czasach Trzeciej Rzeszy, Świadków Jehowy prześladowano wyłącznie ze względu na przekonania religijne. Co istotne hitlerowcy dawali im możliwość wyboru i wyjścia na wolność, ale pod warunkiem, że na piśmie wyrzekną się swojej wiary i poprą nazistowski reżim. Oni jednak odważnie trzymali się chrześcijańskich wartości – zachowywali lojalność wobec Boga i okazywali miłość innym ludziom”.

Według danych Miejsca Pamięci i Muzeum Auschwitz-Birkenau, Świadkowie Jehowy znajdowali się wśród pierwszych więźniów obozu. Co najmniej 35% z setek osadzonych Świadków zginęło. Na stronie internetowej Auschwitz.org można przeczytać: „Oprócz krótkich wzmianek, literatura dotycząca historii obozu koncentracyjnego Auschwitz nie uwzględnia Świadków Jehowy (w rejestrach obozowych określanych jako Badacze Pisma Świętego), którzy trafili do obozu z powodu swoich przekonań religijnych. Ci więźniowie zasługują na bliższą uwagę ze względu na sposób, w jaki zachowali się podczas pobytu w warunkach obozowych, trzymając się swoich zasad moralnych”.

 

Nazistowskie prześladowania Świadków Jehowy w liczbach:

Około 13 400 spośród 35 000 Świadków Jehowy żyjących w okupowanej Europie padło ofiarą nazistowskich prześladowań.

Jakieś 11 300 Świadków było aresztowanych.

Około 4 200 Świadków zostało wysłanych do obozów koncentracyjnych.

Ponad 1 250 ofiar nazistowskich prześladowań to niepełnoletnie dzieci Świadków Jehowy.

Nazistowskie władze odebrały około 600 dzieci rodzicom, którzy byli Świadkami Jehowy.

Co najmniej 72 Świadków Jehowy poddano eutanazji.

Co najmniej 548 Świadków, w tym nieletnich, stracono lub celowo uśmiercono.

W sumie w wyniku prześladowań nazistów życie straciło około 1600 Świadków Jehowy.

 

Świadkowie Jehowy dzisiaj

Świadkowie Jehowy w Polsce i na świecie wkładają wysiłki, by budować społeczną świadomość na temat tego krytycznego okresu w historii ludzkości jakim był czas Holocaustu i jego wpływu na prawa człowieka oraz przekazywać relacje naocznych świadków, które dowodzą wiary i niezłomności w obliczu nieludzkiego traktowania przez reżim nazistowski. W oficjalnym serwisie internetowym Świadków Jehowy – JW.ORG można znaleźć między innymi takie publikacje:

- Dlaczego Bóg dopuścił do Holokaustu?

- Co spotkało Świadków Jehowy podczas Holokaustu i w obozach koncentracyjnych?

- Niezłomni w obliczu sprzeciwu – Świadkowie Jehowy a hitleryzm (FILM)

- Fioletowe trójkąty – historia rodziny Kusserow (FILM)

 

Dział: Bez kategorii
Etykiety
piątek, 22 listopad 2024 18:24

WYSTAWA – Miechów na szlaku kolejowym

 

Miechowskie Towarzystwo 1163 Roku oraz Muzeum Ziemi Miechowskiej zapraszają na otwarcie wystawy planszowej „1934 – Miechów na szlaku kolejowym. 90 lat istnienia dworca kolejowego w Miechowie oraz linii kolejowej” w dniu 29 listopada 2024 r.

 

Wydarzenie będzie miało dwuczęściowy charakter. Pierwsza część – uroczyste otwarcie ekspozycji planszowej odbędzie się w przejściu na perony dworca kolejowego w Miechowie i rozpocznie o godzinie 16:00. Część druga, ciekawy wykład tematyczny, będzie miała miejsce w Domu Generała – siedzibie Muzeum Ziemi Miechowskiej przy ul. Warszawskiej 1 i rozpocznie się o godzinie 17:00.

Ekspozycja planszowa opowiada o okolicznościach powstania odcinka kolei na trasie Kraków – Miechów, jej znaczeniu na linii Kraków – Warszawa oraz oddziaływaniu, jakie miało to bezpośrednie połączenie dla całego powiatu miechowskiego – zarówno w okresie międzywojennym, jak i w dekadach późniejszych.

Na planszach zaprezentowanych zostanie wiele ciekawostek oraz archiwalnych fotografii pochodzących ze zbiorów Narodowego Archiwum Cyfrowego, a także mieszkańców Miechowa i okolic, którzy po raz kolejny chętnie odpowiedzieli na apel muzealników i podzielili się posiadanymi dokumentami, znacznie przyczyniając się do urozmaicenia i wzbogacenia ekspozycji.

 

Projekt zrealizowano przy wsparciu finansowym Województwa Małopolskiego.

Dział: Miechów
czwartek, 26 wrzesień 2024 17:48

VIII Miechowskie Dni Jerozolimy

 

Miechowska Bazylika Grobu Bożego jest miejscem niezwykłym, bowiem to właśnie w niej znajduje się dokładna replika Grobu Jezusa Chrystusa. Z tego też powodu od niepamiętnych czasów nasze miasto nazywane jest „Polską Jerozolimą”. To również u nas prężnie działa Zakon Rycerski Grobu Bożego w Jerozolimie, którego członkowie co dzień dbają o kultywowanie tajemnicy męki i śmierci Chrystusa. Jednym z najważniejszych świąt miechowskich Bożogrobców są tzw. Miechowskie Dni Jerozolimy, które skupiają wokół siebie wielu znamienitych gości zarówno z Polski, jak i całego Świata

 

Miechowskie Dni Jerozolimy to wydarzenie cykliczne, odbywające się co dwa lata. Są one jednym z najistotniejszych wydarzeń w kalendarzu naszego miasta, bowiem stanowią kluczowy element łączący nasz region z Ziemią Świętą, z którą Miechów związany jest nieodłącznie od 1163 roku. Wtedy to bowiem Jaksa Gryfita, ufundował budowę klasztoru, który był siedzibą, sprowadzonego do Miechowa, Zakonu Rycerskiego Grobu Bożego w Jerozolimie. Na pamiątkę wiecznie żywego dziedzictwa obecni członkowie zakonu Bożogrobców kultywują pamięć oraz spełniają swoje zakonne powołanie, czego najwyższym świadectwem są właśnie Miechowskie Dni Jerozolimy.

Tegoroczna edycja wydarzenia rozpoczęła się w piątek 13 września. Wtedy to w Kaplicy Grobu Bożego odprawiona została uroczysta msza święta, która otwierała trzydniowe obchody. Poprowadził ją kard. Kazimierz Nycz, który jest ponadto Wielkim Przeorem Zwierzchnictwa Polskiego OESSH (Zakonu Rycerskiego Grobu Bożego w Jerozolimie), dlatego też jego obecność świadczy o niezwykłej wadze wydarzenia. W nabożeństwie udział brał również biskup kielecki Jan Piotrowski. Tego dnia do naszego miasta przyjechał także kard. Fernando Filoni – Wielki Mistrz Zakonu Rycerzy Świętego Grobu Bożego, który spotkał się z uczestnikami VIII Miechowskich Dni Jerozolimy.

Następnego dnia wszyscy uczestnicy wydarzenia oraz zaproszeni goście zebrali się w budynku miechowskiego Kina „Gryf”, gdzie odbyło się uroczyste rozpoczęcie drugiego dnia obchodów Miechowskich Dni Jerozolimy. Jedną z osób, które brały udział w wydarzeniu, był naturalnie burmistrz Gminy i Miasta Miechów Dariusz Marczewski, który otworzył tę część uroczystości, wygłaszając do zebranych krótkie przemówienie.

- Miechowskie Dni Jerozolimy od 2010 roku na stałe wpisały się w kalendarz lokalnych wydarzeń historyczno - kulturalnych. Stanowią ważny łącznik między Ziemią Świętą a Polską. Promują także najważniejsze dla świata chrześcijańskiego miejsca, w tym również Polską Jerozolimę – jak określany jest Miechów ze swoim Sanktuarium Grobu Bożego. To tu przez ponad 650 lat znajdowała się siedziba Zakonu Kanoników Regularnych Stróżów Świętego Grobu Pańskiego w Jerozolimie, a w 2010 roku w budynku zabudowań poklasztornych została ustanowiona stała siedziba Zwierzchnictwa w Polsce Zakonu Rycerskiego Świętego Grobu Bożego w Jerozolimie. To również w Miechowie znajduje się najstarsza replika Grobu Bożego, pochodząca z początku XVI wieku, która od wieków jest celem pielgrzymek. […]. Podczas dzisiejszych i niedzielnych uroczystości ponownie będziemy mogli lepiej poznać historię Miechowa, dziedzictwa Bożogrobców oraz jego znaczenie dla polskiej i europejskiej kultury. […].

Aby podkreślić, iż kultura i dziedzictwo naszego miasta jest równie istotnym elementem VIII Miechowskich Dni Jerozolimy, organizatorzy przygotowali dla zebranych akcent muzyczno - taneczny w wykonaniu Zespołu Pieśni i Tańca „Miechowiacy”.

W ramach wydarzenia każdej edycji organizowany jest także konkurs historyczny „Związki Ziemi Miechowskiej z Jerozolimą”, którego laureaci są nagradzani podczas Miechowskich Dni Jerozolimy. Tak było i tym razem. Konkurs przeprowadzony został w dwóch kategoriach, a oto jego laureaci:

W kategorii szkół podstawowych:

I miejsce – Kacper Mruk (SP nr 2 w Miechowie)

II miejsce – Marcel Żaba (SP nr 1 w Miechowie)

III miejsce – Bartosz Miraszewski (SP w Jaksicach)

W kategorii szkół ponadpodstawowych:

I miejsce – Karina Poteralska (LO Miechów)

II miejsce – Aleksander Doniecki (LO Miechów)

III miejsce – Lena Obtułowicz (LO Miechów)

 

Tematem przewodnim sobotniego spotkania była obecna sytuacja chrześcijan w Ziemi Świętej, w obliczu obecnych światowych konfliktów, których uczestnikiem jest Izrael. O tych zagadnieniach szerzej mówili: kard. Fernando Filoni oraz o. Francesco Patton (Kustosz Ziemi Świętej), którzy jak mało kto znają doskonale realia panujące obecnie wśród chrześcijan, zamieszkujących rejon najważniejszy dla naszej religii. Zebrani mogli także obejrzeć film „O chrześcijańskich korzeniach Polski”, który przedstawiał m.in. historię Jaksy Gryfity oraz miechowskiej Bazyliki Grobu Bożego.

Ten dzień bogaty był w wiele wydarzeń towarzyszących, czego najlepszym przykładem był koncert Filharmonii Krakowskiej im. Karola Szymanowskiego, odbywający się w bazylice w godzinach popołudniowych. Artyści, którzy stali się również aktywnymi uczestnikami VIII Miechowskich Dni Jerozolimy, zaprezentowali zebranym swój bogaty repertuar sakralny, na czele z najsłynniejszą pieśnią żałobną – Stabat Mater. Po zakończeniu koncertu odbyła się uroczysta msza święta pod przewodnictwem kard. Filoniego, zakończyła sobotnie obchody Miechowskich Dni Jerozolimy.

Niedziela, jako dzień szczególny w życiu każdego chrześcijanina, skupiała się wokół miechowskiej bazyliki. W godzinach popołudniowych z północnego dziedzińca wyruszył uroczysty ingres, złożony z: Dam i Kawalerów Zakonu Bożogrobców, duchownych, przedstawicieli samorządu, orkiestry dętej oraz pocztów sztandarowych zaproszonych instytucji. Ingres poprowadził przedstawiciel organizatorów, a jednocześnie komandor Zakonu Bożogrobców Stanisław Osmenda. Uroczysty korowód przeszedł ulicami rynku, aby na koniec wejść do wnętrza Bazyliki Grobu Bożego. Tam odbyło się nabożeństwo pod przewodnictwem o. Francesco Pattona. Tradycyjnie po zakończeniu mszy uczestnicy udali się w procesji do kaplicy Grobu Bożego, gdzie wspólnie modlili się o pokój w Ziemi Świętej.

Igor Szarek

(fot.: UGiM w Miechowie)

Dział: Miechów

 

Zgromadzenie Sióstr Klarysek Kapucynek z Przasnysza poszukuje potomków rodziny błogosławionej s. Marii Teresy Kowalskiej (imię świeckie Mieczysława) – męczennicy obozu koncentracyjnego w Działdowie, beatyfikowanej przez Jana Pawła II w gronie 108. męczenników II wojny światowej.

 

Mieczysława Kowalska urodziła się w dniu 19 września 1902 roku w Warszawie jako najstarsze dziecko Adama Józefa Kowalskiego i Walerii Konstancji z Brzezińskich. Ojciec Adam Józef Kowalski urodził się 24.12.1871 r. w miejscowości Górka Kościejowska na terenie parafii św. Piotra i Pawła w Racławicach Miechowskich.

Rodzina zamieszkiwała w Warszawie przy ul. Żelaznej nr 1542. Chrzest Mieczysławy odbył się 5 października 1902 roku w kościele p.w. Wszystkich Świętych przy pl. Grzybowskim. Z relacji samej Błogosławionej wiadomo, że część rodziny – ojciec Adam i siostra Czesława, na początku lat dwudziestych wyjechała do ZSRR, a część pozostała w Warszawie. Mieczysława Kowalska - s. Maria Teresa od Dzieciątka Jezus całe swoje życie zakonne związała z przasnyskim klasztorem, skąd po aresztowaniu wspólnoty w dniu 2 kwietnia 1941 roku została osadzona w działdowskim obozie. Warunki internowania i przebyta gruźlica przyczyniły się do jej śmierci 25 lipca 1941 roku. S. Maria Teresa ofiarowała swe życie Bogu w intencji uwolnienia pozostałych sióstr, co rzeczywiście nastąpiło 7 sierpnia 1941 roku, gdy cała wspólnota została wywieziona z obozu w okolice Suchowoli, gdzie siostry spędziły okres wojny.

Poszukiwania członków rodziny Błogosławionej związane są z rozpoczętymi w tym roku pracami Instytutu Pamięci Narodowej mającymi na celu identyfikację ofiar obozu w Działdowie (KL Soldau) metodą badań genetycznych. Zgromadzenie liczy na odnalezienie szczątków Błogosławionej, w tym celu siostry proszą o kontakt wszystkich, którzy mogliby pomóc w odnalezieniu żyjących członków rodziny Kowalskich.

 

Kontakt ze zgromadzeniem

Mniszki Klaryski Kapucynki ul. J.Piłsudskiego 48

06-300 Przasnysz

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

lub poprzez stronę: www.klaryskikapucynki.pl

 

Etykiety