Reklama

środa, 29 kwiecień 2026 17:34

Petycja odrzucona, ale remont obiecany Wyróżniony

 

17 grudnia 2025 roku do Rady Miejskiej w Wolbromiu wpłynęła petycja (drugą już w tej sprawie) mieszkańców ulicy Ogrodowej. Składający domagali się pilnego remontu nakładki asfaltowej, wykonania chodników i zabezpieczenia stosownych kwot w budżecie na 2026 rok. Przewodnicząca Rady Miejskiej przekazała sprawę do rozpatrzenia Komisji Skarg, Wniosków i Petycji, która podczas posiedzenia w dniu 16 lutego 2026 r. zapoznała się z jej treścią i zajęła stanowisko.

 

Komisja przyznała, że ul. Ogrodowa wymaga przeprowadzenia remontu, który powinien obejmować przebudowę infrastruktury kanalizacyjnej z rozdziałem na sieć sanitarną i kanalizację deszczową, wzmocnienie konstrukcji drogi oraz budowę ciągów pieszych, a zakres prac musi być poprzedzony sporządzeniem dokumentacji projektowej stanowiącej podstawę uzyskania pozwolenia na budowę.

Burmistrz MiG Wolbrom stwierdził z kolei, iż optymalnym rozwiązaniem będzie opracowanie kompleksowej dokumentacji projektowej i uzyskanie zezwolenia na Realizację Inwestycji Drogowej, która obejmowałoby swoim zasięgiem nie tylko ulicę Ogrodową, ale również jej połączenie z ulicą Konopnickiej i ulicą 29 Listopada. W jego ocenie takie założenie przyniesie korzyści, w tym zapewnienie szeroko rozumianego bezpieczeństwa. Gdyby plany te udało się zrealizować, mieszkańcy ulicy Ogrodowej zyskaliby dostęp do nieruchomości nie tylko od strony wschodniej, tj. ulicy Krakowskiej, ale również od strony zachodniej, co również doprowadzi do regulacji stanu prawnego nieruchomości zajętych pod drogę. Ponadto burmistrz zaakcentował, iż z uwagi na pogarszający się stan drogi na odcinku od ul. Krakowskiej do ostatnich zabudowań ulicy Ogrodowej, podjął już decyzję o przygotowaniu odrębnej dokumentacji dla tego odcinka i przeprowadzenie stosownej modernizacji w pierwszej kolejności, niezależnie od późniejszego procesowania zezwolenia na Realizację Inwestycji Drogowej dotyczącej połączenia komunikacyjnego, co przyspieszy realizację modernizacji drogi.

Z uwagi na fakt, iż składający petycję domagali się pilnego remontu nakładki asfaltowej i wykonania chodników wzdłuż ulicy oraz zabezpieczenia stosownych kwot w budżecie na 2026 rok, Komisja Skarg Wniosków i Petycji uznała petycje mieszkańców za niezasługującą na uwzględnienie. W uzasadnieniu projektu uchwały czytamy, że Rada Miejska w pełni podziela stanowisko Komisji, potwierdza zasadność remontu ul. Ogrodowej, jednakże projekt budżetu gminy na 2026 roku, jak i późniejsze jego uchwalenie, nie przewidywało środków finansowych na to przedsięwzięcie. Mając powyższe na uwadze, stwierdziła jednak, że remont ulicy będzie brany pod uwagę przy planowaniu przyszłych zamierzeń inwestycyjnych, pod warunkiem posiadania wystarczającej ilości środków finansowych. Gmina, planując budżet, jest bowiem w pierwszej kolejności zobowiązana zabezpieczyć stabilną realizację zadań własnych – m.in. z zakresu oświaty, pomocy społecznej, utrzymania dróg, wodociągów itp. Musi także równoważyć wydatki z dochodami.

W związku z tym, że organy stanowiące jednostki samorządu terytorialnego są organami kolegialnymi, jedyną formą prawną, w której rada gminy może się wypowiedzieć w sprawie petycji jest uchwała. I taka została podjęta na sesji w dniu 26 lutego. Petycja została jednomyślnie odrzucona. Zarówno jednak radni, jak i burmistrz wzięli sobie do serca prośbę mieszkańców ulicy Ogrodowej i obiecali pamiętać o niej przy uchwalaniu budżetu na rok 2027.

Na marginesie muszę zauważyć, że o planach połączenia od strony zachodniej ulic Ogrodowej, Konopnickiej i 29 Listopada słyszę już od... kilkudziesięciu lat. Mają swoje uzasadnienie, ale jakoś do ich realizacji żaden burmistrz, ani żadna poprzednia Rada Miejska nie przystąpili. Podobnie zresztą, jak do wybudowania chodnika łączącego ulicę Krzywą z parkingiem na byłym dworcu PKS. A obydwie inwestycje bardzo by się przydały.

Czekam więc dalej...

Wojciech Szota

 

 

12 lipca 2025 roku. Wszechogarniająca, oczyszczająca cisza spowijała cały rozległy bezkres. Nieskazitelna przestrzeń, aż po horyzont, zalana była słonecznym blaskiem, w tle wodospad toczył spiętrzone fale, a przed zdumionymi wędrowcami wznosił się majestatyczny, potężny masyw. Wysoka na sześćdziesiąt metrów, biała ściana o nieregularnych kształtach. Lodowiec Russella na Grenlandii. Zadziwiająca moc Natury i życiodajna siła planety. Jego barwy grały w jasnych promieniach dnia, migocząc i przybierając różne tony, od śnieżnobiałej i błękitnej, aż po granatową i szarą. Spojrzenia przyciągały, ufnie przytulone do siebie, ułożone na niegościnnym kamienistym podłożu, subtelne fioletowe kwiaty, kołysane gwałtownymi porywami wiatru, a tuż za nimi wznoszący się i zapierający dech: Lodowy Władca tej Krainy.

 

Delikatność i siła. Pokora i potęga

 

Po chwili, dało się słyszeć jego oddech. Trzaskający i pękający lód, osuwające się fragmenty. Ogromna bryła, spadając z hukiem, echem odbiła się od ośnieżonych ścian, przerywając arktyczną zadumę. On żył i pokazywał przybyszom swą moc. Arctic Circle Trail – oto adres tej fascynującej przygody. Jej 165-kilometrowym, ekstremalnym szlakiem trekkingowym z Sisimiut do Kangerlussuaq, wiodącym przez dziewicze i niedostępne tereny Grenlandii, pośród gór, jezior i bagien, wyruszył Mateusz Albrycht, pasjonat Natury i podróży. Niezapomniane wrażenia z tej wyprawy, będące żywą i niezwykłą lekcją geografii, opowiedział młodzieży w miechowskiej Bursie Szkolnej.

Zanim jednak wspólnie poznamy te magiczne opowieści, pochylmy się nieco głębiej nad tą odległą, i jeszcze do niedawna, zupełnie zapomnianą Krainą, ukrytą przed oczami całego świata…

Bo oto teraz, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, ta wyspa jest na ustach wszystkich, będąc przedmiotem dyskusji, pertraktacji, handlu, a nawet politycznego szantażu. Przedmiotem. Sprzedać Grenlandię. Oddać Grenlandię. Przejąć Grenlandię. Zupełnie zapomnianym wydaje się, że jest ona domem dla jej mieszkańców i stanowi niezwykły „zakątek” Ziemi, gdzie jeszcze można dotknąć Natury w czystej postaci. Choć człowiek i tam odcisnął swoje niszczycielskie piętno. Wodospad, przelewający tu grzmiący nurt, to już ostatni oddech Lodowca Russella, który gwałtownie topnieje, oddając dziennie 700 mln m3 wody.

Ta „podróż” spróbuje pokazać dwa oblicza Grenlandii. To powszechne i znane, funkcjonujące w przestrzeni medialnej, i to pierwotne, niedostrzegane i niedoceniane, dzikie, do głębi prawdziwe, dostępne tylko nielicznym.

 

W świecie Anaruka

 

Największa wyspa świata znajduje się w północnej części Oceanu Atlantyckiego, pomiędzy Ameryką Północną a Europą. To autonomiczne terytorium Danii. Ma powierzchnię ponad 2,1 miliona kilometrów kwadratowych, pokryta jest w 80% lądolodem, a grubość lodu momentami przekracza 3000 metrów. Usiana fiordami, błękitnymi zatokami i stromymi klifami. Są tu gorące źródła bijące z wnętrza ziemi, o temperaturze wody +37 st. C. Jest otoczona wodami Oceanu Atlantyckiego, Morza Grenlandzkiego, Oceanu Arktycznego i Morza Lincolna. Przez wielu z nas kojarzona ze szkolną lekturą „Anaruk – chłopiec z Grenlandii” Aliny i Czesława Centkiewiczów, opowieścią o przygodach dzielnego dwunastolatka spod koła podbiegunowego.

A jego surowa Kraina jest niezwykła w swym pięknie i nieujarzmionej naturze. Zimą temperatury spadają nawet do –50 stopni Celsjusza. Latem rzadko przekraczają 10–15 st. C. Co roku od 25 maja do 25 lipca słońce nie zachodzi, to tzw. dzień polarny. 21 czerwca, w najdłuższy dzień roku, obchodzone jest święto narodowe Grenlandii. Jest jednak i czas, gdy dookoła panują nieprzeniknione ciemności, czyli tzw. noc polarna, trwająca od drugiej połowy października do połowy marca. Słońce nie wschodzi nad horyzont. Ten okres to też najlepszy moment, by obserwować zorzę polarną. Magiczny spektakl na niebie, na którym można podziwiać zjawiskowy taniec kolorów, gdzie szmaragdowa zieleń, głęboka czerwień czy subtelny fiolet przenikają się nawzajem, tworząc wyjątkowe, barwne widowisko.

Pomimo powierzchni 2,16 miliona kilometrów kwadratowych, na Grenlandii nie ma dróg ani torów, które łączyłyby miejscowości. W miastach i osadach kończą się one na ich obrzeżach. Podróże międzymiastowe odbywają się samolotem, helikopterem, łodzią, skuterem śnieżnym lub psim zaprzęgiem. Na całej powierzchni wyspy znajduje się jedynie 150 kilometrów dróg. Jedynie 410 tysięcy kilometrów kwadratowych Grenlandii wolnych jest od lodu, to obszar porównywalny do wielkości Szwecji.

 

Eryk Rudy i Zielona Wyspa

 

Historia Grenlandii wiąże się z Erykiem Rudym, Normanem (Wikingiem), który w roku 982 naszej ery został wygnany z Islandii za popełnione morderstwo. Znając opowieści o nieodległym od Islandii lądzie, dotarł do największej wyspy świata. I tu: jak głosi jedna z wersji: wtedy jej klimat zupełnie różnił się od obecnego, stąd powstała nazwa: „Zielona Wyspa” (Green Land). Według drugiego przekazu, warunki naturalne już wtedy nie były sprzyjające, a więc Eryk zastosował „chwyt marketingowy” z nazwą, aby ściągnąć na nią także innych. Bo po kilku latach wraca on na Islandię, i stamtąd na czele 25 statków rusza, by skolonizować wyspę. Dociera do niej 14 z nich i przybysze zakładają kolejne osady.

W 1721 roku na Grenlandię wyruszyła duńsko-norweska ekspedycja pod wodza Hansa Egede, by nawiązać kontakty z wcześniejszymi kolonizatorami wyspy. Założono nową kolonię o nazwie „Dobra Nadzieja” (Godthåb) – dzisiejszy Nuuk, stolica. W 1953 roku Grenlandia stała się częścią Danii, a na mocy postanowienia parlamentu duńskiego w 1979 roku uzyskała autonomię. Jej mieszkańcom przyznano te same prawa cywilne jak Duńczykom, a Grenlandczycy znaleźli się w duńskim parlamencie. Do 1905 roku do części wyspy roszczenia terytorialne mieli też Norwegowie, ostatecznie odstąpili od nich w roku 1919. W 1916 roku, w wyniku negocjacji i traktatu podpisanego z Danią, USA uznały suwerenność Danii nad Grenlandią.

II wojna światowa przyniosła wyspie obecność amerykańskich baz wojskowych. Od roku 1951 do dziś, 1200 km na północ od koła podbiegunowego, w pobliżu osady Qaanaaq, działa baza wojskowa – Pituffik Space Base(dawniej: Thule Air Base).

W 1985 roku Grenlandia opuściła Unię Europejską, pozostając nadal częścią Danii. To efekt protestu Grenlandczyków, którzy nie chcieli otwarcia ich mórz dla europejskich flot. Na wyspie są silne dążenia niepodległościowe, ich zwolennicy upatrują chęć zdobycia autonomii i swoją niezależność, w potencjalnych złożach surowców, które ma skrywać lądolód i rezultacie globalnego ocieplenia, które ma te surowce odsłonić przez stopienie pokrywy lodowej. Od 1949 r. Grenlandia razem z Królestwem Danii należy do NATO. Co w obliczu ostatnich zdarzeń, nabiera już szczególnego znaczenia…

 

Pizza z renifera, stek z wieloryba

 

Grenlandię zamieszkuje ok. 56 tys. mieszkańców, 18 tys. z nich stanowi populację stolicy- Nuuk. W mieście znajduje się port, mała stocznia, lotnisko. 89% całej ludności to rdzenni mieszkańcy – Inuici (Kalaallit). Określenie „Eskimos” jest obraźliwe dla Grenlandczyków, ta nazwa wywodzi się bowiem od wyrażenia „zjadacze surowego mięsa”. Natomiast w językach Inuitów słowo „inuk” znaczy „osoba”, a „inuit” – „ludzie”. Mieszkańcy wyspy czują silne więzi z rdzennymi ludami Kanady i Alaski. W ich językach można zauważyć pewne podobieństwa.

Urzędowy język wyspy to grenlandzki. Z niego wywodzą się słowa „kayak” i „igloo”, przejęte przez inne języki. W grenlandzkim wiele słów składa się z powtarzających się lub zdublowanych liter. Język jest opisowy, wyrazy bardzo długie i oznaczają często…całe zdanie. Wyjaśniane jest to tym, że ludziom łatwiej było się porozumiewać, wypowiadając jedno długie słowo, wyrażające całą myśl, zamiast kilku zdań, oszczędzając tym samym energię podczas srogich mrozów. Zwłaszcza, że jak spostrzegli niektórzy, niezwykle długie słowa, zbudowane z powtarzających się liter, brzmią niczym… szczękanie zębami drżącego z zimna człowieka.

Główne źródła dochodów Grenlandczyków to: wielorybnictwo, rybołówstwo, łowiectwo, turystyka. Mimo surowego klimatu, ponad 90% mieszkańców korzysta z Internetu. Najpopularniejszymi potrawami są te oparte na darach morza i zwierzętach. I tak można tam zjeść: pizzę z mięsem renifera lub woła piżmowego, stek z wieloryba, zupę z mięsa foki.

Grenlandia ma wiele niewykorzystanych bogactw naturalnych, co niewątpliwie, ma wpływ na jej „popularność”. To nie tylko ropa naftowa i gaz, są tam też jedne z największych na świecie złóż metali ziem rzadkich. Tu znajdują się również złoża: cynku, wolframu, litu, grafitu czy tytanu.

 

Znikająca Wyspa

 

Założony w 1974 roku na Grenlandii Park Narodowy, jest największym tego typu parkiem na świecie. Na wyspie bytują jedynie zwierzęta potrafiące przystosować się do bardzo ekstremalnych temperatur. To m.in.: niedźwiedź polarny, lis polarny, zając arktyczny, renifer, wół piżmowy, gronostaje, lemingi arktyczne i rzadki rosomak. W wodach przybrzeżnych żyją rekiny żywiące się mięsem z upolowanych białych niedźwiedzi. Niektóre osobniki mogą dożywać 200 lat. Tam też znaleziono świecącą rybę, której krew nie zamarza. W jej żyłach płynęła substancja, która chroniła ją przed zamarzaniem.

Lód, pokrywający wyspę, to naturalny zapas słodkiej wody na ziemi, stanowi on 7% całej słodkiej wody występującej na naszej planecie. Według badań, ze względu na zawirowania klimatyczne od 2003 roku pokrywa lodowa Grenlandii traci ponad 10 miliardów ton lodu rocznie. Latem 2021 r. ilość stopionego tam lodu odpowiadała powierzchni stanu Floryda. To 170 kilometrów kwadratowych i 8,5 miliarda ton masy. Topniejące lodowce są ogromnym zagrożeniem dla człowieka, przyczyniają się do wzrostu poziomu mórz i oceanów. Uwalniają też śmiertelnie niebezpieczną truciznę. Zaobserwowana wiosną 2022 r. ilość rtęci w trzech rzekach lodowcowych i trzech fiordach Grenlandii jest jedną z najwyższych odnotowanych w historii.

 

Kupię Grenlandię!

 

Od kilku tygodni, w mediach całego świata, nieustannie przewija się temat Grenlandii. Donald Trump dąży do tego, aby Stany Zjednoczone przejęły nad nią kontrolę. Uzasadniając, że chodzi tu o bezpieczeństwo i powstrzymanie ekspansji Rosji i Chin w rejonie Arktyki. Wielu europejskich przywódców, polityków, ale i społeczność międzynarodowa, sprzeciwia się jego zapędom, nazywając je wprost: naruszeniem suwerenności innego państwa i powrotem do czasów neokolonialnych, przez bezwzględne stosowanie prawa silniejszego. Znamienne, iż prezydent USA, przynajmniej na początku, nie wykluczał nawet użycia siły, by przejąć wyspę. Ta „grenlandzka Odyseja” rozpoczęła się jednak za pierwszej kadencji Trumpa.

Wtedy już bowiem, w 2019 roku, wyspa znalazła się na… „liście zakupów”, prezydenta USA, gdy zaproponował on Danii jej kupno. A jak historia pokazuje, Amerykanie mają już „praktykę” w tego typu transakcjach. Dla przykładu. W 1898 r. nabyły Filipiny od Hiszpanii za 20 mln dol, a w 1867 r. Imperium Rosyjskie sprzedało im Alaskę, (pow. ok. 1,5 mln km kw.) za 7,2 mln dol. W 1917 roku kupiły od Danii – Wyspy Dziewicze (St. Thomas, St. John, St. Croix) za 25 mln dol. w złocie.

W 2019 roku, Dania stanowczo odmówiła sprzedaży Grenlandii i wydawało się, że to koniec „targów”. Jednak, w 2025 roku, po udanej amerykańskiej operacji usunięcia z urzędu i kraju wenezuelskiego prezydenta Maduro, sprawa nieoczekiwanie powróciła ze zdwojoną siłą.

- Zrobimy coś z Grenlandią, czy im się to podoba, czy nie – zapowiadał Donald Trump, dodając: - Jeśli nie zrobimy tego po dobroci, zrobimy to w trudniejszy sposób.

A nawiązując do tego, że Dania jest odpowiedzialna za bezpieczeństwo Arktyki, kpił: - Co Dania zrobiła ostatnio, aby wzmocnić bezpieczeństwo na Grenlandii? Dodali jeszcze jeden psi zaprzęg.

Może i dlatego internauci, aby przerwać ten impas, pospieszyli „z pomocą” i jak zamieszczał „Daily Mail”, znaleźli metodę na patową sytuację, która by w sposób i romantyczny, i pokojowy rozwiązała cały problem. Otóż, dostrzegli idealną kandydatkę na…żonę dla najmłodszego syna Donalda Trumpa. Doradzając, aby Barron poślubił księżniczkę Izabelę z Danii, córkę króla Fryderyka X i królowej Marii, zajmującą drugie miejsce w kolejce do duńskiego tronu, bo ona przekazałaby Grenlandię mężowi jako część… swojego posagu.

 

Arktyczni komandosi z psami

 

Prezydent USA wypowiadając się w tak ironiczny sposób o duńskich metodach zapewnienia bezpieczeństwa Grenlandii, przywołał wobec opinii publicznej zapewne najbardziej wyjątkową i elitarną formację wojskową na świecie, należącą do duńskiej marynarki wojennej. „Sirius Patrol”, czyli „Patrol Syriusza”, nazywany również „Arktycznymi komandosami z psami”. Jej „funkcjonariusze” pełnią też rolę policji i strażników Parku Narodowego Grenlandii. Cała formacja liczy 12 żołnierzy podzielonych na sześć dwuosobowych patroli i dwie osoby, przebywające w bazie Daneborg, odpowiedzialne za łączność.

Kandydaci do niej przechodzą niezwykle restrykcyjną rekrutację w zakresie predyspozycji psychicznych i sprawności fizycznej. Każdego roku, jest wybieranych sześć osób, które rozpoczynają 26-miesięczną służbę, patrolując teren za pomocą psich zaprzęgów, odwiedzając najdalsze i najbardziej niedostępne zakątki grenlandzkiego wybrzeża. Działają w ekstremalnych warunkach pogodowych, przy bardzo niskich temperaturach, nawet –55 stopni Celsjusza, i podczas polarnych nocy, w ciemnościach. Są wszechstronnie wyszkoleni i zakresem „kompetencji” przypominają momentami filmowego Jamesa Bonda. Umiejętności: wojskowe, strzeleckie, dywersyjne, łącznościowe, psychologiczne, medyczne, weterynaryjne, policyjne, te z zakresu mechaniki pojazdów czy… szycia. Z tą różnicą, iż futurystyczne samochody zastąpiły tu specjalnie wyszkolone psy: rasy husky. „Arktyczni komandosi” wykonują swą misję nieprzerwanie przez 26 miesięcy, nie mają wtedy możliwości powrotu do domu czy też skorzystania choćby z jednego dnia urlopu.

 

Przytul pingwina?

 

W styczniu, podczas swojego przemówienia na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos w roku 2026, amerykański prezydent zapewnił, że nie użyje siły, aby przejąć Grenlandię, ale ponownie zażądał rozpoczęcia negocjacji w sprawie pozyskania wyspy przez USA, argumentując, że – „w imię bezpieczeństwa i obrony pokoju na świecie” – prosi tylko o „kawał lodu”.

Wkrótce potem, oficjalne konto Białego Domu opublikowało w mediach społecznościowych zdjęcie z podpisem „Przytul pingwina”, na którym widać prezydenta Trumpa, który ramię w ramię w przyjacielskim duecie z… pingwinem, trzymającym powiewającą flagę USA, przemierza… Grenlandię. Na śniegu znaczą się głębokie ślady wędrowców. Zmęczeni? Zapewne. W końcu prezydent prowadzi swojego kompana, aż… z drugiej półkuli, z Antarktydy. Bo na Grenlandii te eleganckie, urocze stworzenia w biało-czarnych frakach, nie mieszkają. O czym, zdaje się wśród współpracowników amerykańskiej głowy państwa zapomniano, myląc Arktykę z Antarktydą…

Na wpadkę natychmiast zareagowały… nie, nie pingwiny. Ale Chiny. Publikując w sieci mem pod hasłem: „Nawet, jeśli na Grenlandii są pingwiny…”, na którym widać identyczną scenerię Grenlandii, a przemierza ją, w ręce dzierżąc kij, wuj Sam, alegoryczna postać symbolizująca USA, ciągnąc za sobą usilnie opierającego się pingwina.

Po rozmowach z sekretarzem generalnym NATO Markiem Rutte, w Davos, Donald Trump ogłosił, że uzgodnił ramy przyszłego porozumienia dotyczącego Grenlandii i Arktyki. Szczegółów nie podano. Nieoficjalne źródła informują jednak, iż w ramach niego USA otrzymałyby suwerenność nad fragmentami terytorium Grenlandii, na których zostaną utworzone amerykańskie bazy wojskowe.

To, że te ustalenia zapadły „za zamkniętymi drzwiami” i przy braku obecności przedstawicieli władz Wyspy, napełniło głębokim niepokojem i rozgoryczeniem mieszkańców Grenlandii, którzy odpowiadają: - Nie jesteśmy tylko kawałkiem ziemi. Nie jesteśmy na sprzedaż. A na konferencji prasowej premier ich rządu – Jens-Frederik Nielsen – stwierdzał: - Nie wiem, co jest w porozumieniu dotyczącym mojego kraju. Nie wiem, o czym rozmawiano beze mnie.

I tak, ze zmiennym natężeniem, wśród coraz to nowych emocji i niespodziewanych zwrotów akcji, wciąż trwa „grenlandzka Odyseja”… A jak naprawdę wygląda ten „kawał lodu”, który tak niespodziewanie znalazł się w centrum uwagi całego świata?

O tym już w kolejnej części naszej opowieści, w następnym numerze.

 

Jolanta Baran

Druga część fascynującej opowieści o Grenlandii: TUTAJ

 

niedziela, 19 kwiecień 2026 07:47

WYBIERZ SWOJĄ PRZYSZŁOŚĆ W WOLBROMIU ! Wyróżniony

 

Stoisz przed wyborem szkoły średniej? Nie musisz szukać daleko! Zespół Szkół w Wolbromiu przygotował na nadchodzący rok szkolny ofertę, która łączy pasję z konkretnymi umiejętnościami poszukiwanymi na rynku pracy.

 

Sprawdź, co na Ciebie czeka:

 

LICEUM OGÓLNOKSZTAŁCĄCE (profile specjalistyczne):

- Klasa Humanistyczna – z elementami psychologii społecznej.

- Klasa Społeczno - Językowa – kompetencje społeczne w biznesie.

- Klasa Biologiczno - Chemiczna – ratownictwo, opieka medyczna i dietetyka.

- Klasa Matematyczna – finanse i rachunkowość.

W Liceum masz szeroki wybór drugiego języka: niemiecki, rosyjski, francuski lub hiszpański!

 

TECHNIKUM (Nowoczesne technologie):

Szukasz zawodu z przyszłością? Postaw na IT i bezpieczeństwo!

- Technik Teleinformatyk (NOWOŚĆ!): Profil pod patronatem firmy Montersi.pl, Cyberbezpieczeństwo i elementy AI!

- Technik Informatyk w Służbach Mundurowych: Połączenie pasji do technologii z przygotowaniem do pracy w służbach.

- Technik Informatyk: Specjalistyczne zajęcia z cyberbezpieczeństwa.

 

BRANŻOWA SZKOŁA I STOPNIA (Klasa Wielozawodowa):

Zdobądź konkretny fach w ręku! Wybierz jeden z kilkunastu kierunków, m.in.:

mechanik, elektryk, kucharz, fryzjer, stolarz, sprzedawca i wiele innych!

 

Dlaczego warto wybrać ZS w Wolbromiu?

- Program Erasmus+ i wymiany międzynarodowe.

- Praktyki zagraniczne i współpraca z lokalnymi firmami.

- Nowoczesne technologie: druk 3D, e-sport, lekcje terenowe.

- Świetna atmosfera i dynamiczna społeczność szkolna.

 

ul. Skalska 18, 32-340 Wolbrom

Kontakt: 32 644 10 55

 

Blisko 500 sprzedanych pakietów startowych w ponad miesiąc od uruchomienia zapisów – takim wynikiem może pochwalić się druga edycja wyścigu rozgrywanego niedaleko Krakowa. Tegoroczna odsłona wydarzenia odbywa się pod nazwą J-labs Gołcza Race 2026 i organizowana jest niezmiennie przez zespół Jura Sport Events.

 

Już 20 czerwca 2026 roku kolarze amatorzy z całej Polski spotkają się na terenie wyjątkowego kompleksu Ulina Park, skąd wystartują na wymagającą trasę prowadzącą przez tereny czterech gmin – gospodarzy wydarzenia: Skały, Gołczy, Iwanowic oraz Trzyciąża. Na zawodników startujących na dystansie długim czeka 80 kilometrów trasy oraz ponad 1100 metrów przewyższenia, w tym wymagające podjazdy o nachyleniu przekraczającym

17%.

Lista startowa rośnie z dnia na dzień. Wśród uczestników widać silną reprezentację drużyn z branży IT – w ramach wyścigu rozegrane zostaną bowiem II Mistrzostwa Polski Branży IT w kolarstwie szosowym. Na starcie pojawią się m.in. zespoły reprezentujące takie firmy jak j-labs software

specialists – sponsora tytularnego wydarzenia – a także Novomatic, Knauf IT, CAE, Avanade czy Ebicom.

Sportowych emocji z pewnością nie zabraknie. Wyścig poprowadzą ambasadorzy wydarzenia – byli zawodowi kolarze Karol Domagalski oraz Szymon Tracz, którzy zapewniają, że uczestnicy mogą spodziewać się prawdziwej kolarskiej rywalizacji w naprawdę profesjonalnej oprawie.

Podobnie jak podczas pierwszej edycji, całe wydarzenie będzie transmitowane na żywo, a pula nagród wynosząca blisko 60 tysięcy złotych dodatkowo zmotywuje uczestników do zaciętej walki na trasie.

Organizatorzy podkreślają jednak, że J-labs Gołcza Race 2026 to coś więcej niż sam wyścig. Celem wydarzenia jest stworzenie sportowego święta dostępnego dla wszystkich – zarówno dla wszystkich kolarzy amatorów, ale również ich rodzin oraz lokalnej społeczności. Na terenie Ulina Park powstanie specjalne miasteczko wyścigu, które od samego rana będzie tętnić życiem. W programie zaplanowano jeszcze więcej atrakcji niż podczas pierwszej edycji. Na odwiedzających czekać będą

między innymi stoiska partnerów wydarzenia z różnego rodzaju aktywacjami, rozbudowana strefa bike expo, regionalne stoiska kół gospodyń wiejskich, oraz lokalni przedsiębiorcy. Nie zabranie również dmuchanych zamków oraz animatorów dla dzieci. Dodatkowo sam obiekt oferuje szereg atrakcji dla całych rodzin, takich jak przejazdy tyrolką, motylarnia, park linowy, wirtualna strzelnica, basen.

- Ulina Park to nowe atrakcyjne miejsce do spędzenia czasu wolnego dla całych rodzin. Miejsce w wyjątkowej scenerii idealne zarówno dla tych, szukających relaksu, dobrej kuchni jak i aktywnego wypoczynku. Cieszy nas, że możemy w Ulinie Park i naszej gminie gościć setki pasjonatów kolarstwa z całej Polski. To nie tylko sportowa rywalizacja, ale również promocja regionu i szansa na zaprezentowanie atrakcji, jakie oferuje Gmina Gołcza – podkreśla wójt Gminy Gołcza Lesław Blacha.

Impreza towarzysząca będzie doskonałą okazją, aby zabrać ze sobą dzieci i spędzić ten dzień aktywnie z całą rodziną – nawet jeśli nie planuje się startu w samym wyścigu.

Zapisy wciąż trwają, jednak liczba miejsc jest ograniczona. Do dyspozycji zostało około 250 pakietów startowych. Jeśli jeszcze nie ma Cię na liście startowej – warto podjąć decyzję już teraz.

 

Link do zapisów:

https://my.raceresult.com/369438/registration

 

Zapraszamy do śledzenia profili organizatora w social mediach:

 

• Facebook: https://www.facebook.com/jurasportevents

• Instagram: https://www.instagram.com/jura_sportevents/

Tytularnym sponsorem wydarzenia jest firma j-labs software specialists, sponsorem strategicznym marka Factor, natomiast partnerem głównym Powiat Krakowski.

Wydarzenie odbywa się dzięki współpracy czterech gmin: Gołczy, Iwanowic, Trzyciąża i Skały.

 

środa, 15 kwiecień 2026 17:17

Wieczór poetycki z udziałem Marioli Kantor-Wójcik Wyróżniony

 

W Miejskiej Bibliotece Publicznej po raz kolejny odbył się wyjątkowy wieczór poetycki z udziałem Marioli Kantor-Wójcik. Spotkanie przyciągnęło liczne grono mieszkańców Wolbrom, którzy z dużym zainteresowaniem uczestniczyli w promocji trzeciego tomiku poetki zatytułowanego „Przenikanie”.

 

Już od pierwszych chwil wydarzeniu towarzyszyła atmosfera skupienia i refleksji. Sala biblioteki wypełniła się, co potwierdza rosnące zainteresowanie twórczością autorki oraz potrzebę obcowania z poezją, która w dzisiejszym świecie pełnym technologii i szumu informacyjnego, daje odskocznię, wyciszenie i możliwość zajrzenia w głąb siebie. Podczas spotkania Mariola Kantor-Wójcik opowiadała o genezie swoich utworów, odsłaniając przed słuchaczami kulisy powstawania wierszy. Jej słowa wprowadzały uczestników w osobisty świat wspomnień, emocji i doświadczeń, które stały się inspiracją dla poetyckich refleksji zawartych w tomiku „Przenikanie”.

Szczególnym momentem wieczoru było wspólne czytanie wierszy. Uczestnicy spotkania chętnie sięgali po wybrane utwory, które – jak podkreślali – na trwałe zapisały się w ich sercach. Każda interpretacja była inna, pełna indywidualnych przeżyć i wrażliwości, co nadało wydarzeniu wyjątkowy, niemal intymny charakter.

Najnowszy tomik poetki stanowi swoisty powrót do dzieciństwa i przeszłości. Autorka przywołuje w nim obrazy miejsc, których często już nie ma, a także ludzi, którzy odcisnęli ślad w historii miasta. W jej wierszach odnaleźć można również echo trudnych czasów, jakie przeżywali mieszkańcy Wolbromia – zapisanych z czułością, ale i szczerością. Wieczór poetycki był nie tylko okazją do promocji książki, ale przede wszystkim do spotkania z poezją, która łączy pokolenia i pozwala zatrzymać się na chwilę w codziennym biegu. Liczna obecność publiczności pokazała, że takie wydarzenia są potrzebne i stanowią ważny element życia kulturalnego miasta.

A.P.

sobota, 11 kwiecień 2026 19:35

Gmina Charsznica. Mieszkania na wynajem w IV kwartale 2027 Wyróżniony

 

Wójt Tomasz Kościelniak, informuje na portalu społecznościowym, że od 16 marca 2026 r. rozpoczął się nabór wniosków na wynajem mieszkań powstających w ramach Społecznej Inicjatywy Mieszkaniowej SIM Ziemia Krakowska. Inwestycja realizowana jest w Miechowie - Charsznicy przy ul. Kościuszki i obejmuje budowę nowoczesnego budynku z 24 lokalami mieszkalnymi.

 

W ofercie znajdą się mieszkania 2, 3 i 4-pokojowe, o powierzchni od 44 do 80 m², idealne dla rodzin, singli oraz osób starszych, które szukają stabilnego i komfortowego miejsca do życia.

Mieszkania zostaną oddane w standardzie „pod klucz”, co oznacza, że będą gotowe do zamieszkania z wykończoną łazienką, aneksem kuchennym oraz balkonem i komórką lokatorską.

- brak barier architektonicznych

- miejsca postojowe (również dla osób z niepełnosprawnościami)

- spokojna i dobrze skomunikowana lokalizacja

Planowane zakończenie budowy: IV kwartał 2027 r.

Zachęca do składania wniosków i skorzystania z tej szansy na własne, komfortowe miejsce w swojej gminie.

Szczegóły dostępne są:

- na stronie internetowej Gminy Charsznica

- na stronie: simziemiakrakowska.pl

- w Biuletynie Informacji Publicznej (BIP) Gminy Charsznica

sobota, 11 kwiecień 2026 19:06

Kolejny sukces zawodniczki UKS JUDO Wolbrom Wyróżniony

 

Jak zawsze, z ogromną satysfakcją informujemy, że reprezentująca klub UKS JUDO Wolbrom Aleksandra Kaleta, wywalczyła I miejsce podczas zawodów Pucharu Świata Seniorów (Warsaw European Open 2026), które odbyły się w dniach 14–15 marca w Grodzisku Mazowieckim. Nasza zawodniczka, startująca w kategorii wagowej do 52 kg, prezentując doskonałe przygotowanie techniczne oraz niezłomną postawę, w finale pokonała Włoszkę Kenya Perna. Wcześniej wygrała z trzema utytułowanymi Francuzkami: Julie Weill Dit Morey, Lea Beres i Alicia Marques.

 

- To niesamowite uczucie wygrać puchar świata w Polsce, przed własną publicznością, przyjaciółmi i rodziną. Wsparcie kibiców dodawało mi sił w każdej walce i niosło mnie aż do zwycięstwa. Jestem dumna, że mogłam wysłuchać Mazurka Dąbrowskiego stojąc na najwyższym stopniu podium – media cytują słowa naszej zawodniczki.

Zwycięstwo w zawodach tej rangi to efekt wieloletniej, ciężkiej pracy, ogromnej determinacji oraz profesjonalizmu. Jest to sukces, który buduje prestiż naszego lokalnego sportu i stanowi powód do dumy dla całej wspólnoty Gminy Wolbrom. Składamy serdeczne gratulacje Oli, trenerom - w tym przede wszystkim Czesławowi Łaksie oraz całemu zarządowi UKS Judo Wolbrom.

W tej samej wadze brązowy medal wywalczyła Barbara Twardowska z warszawskiego klubu Hato Judo.

Medale dla naszego kraju zdobyli także:

Arleta Podolak (srebrny) w wadze 57 kg

Natalia Kropska (srebrny) w wadze 63 kg

Aleksandra Kowalewska (złoto) w wadze 70 kg

Kinga Wolszczak (srebrny) w wadze 78 kg

Wiktor Mrówczyński (srebrny) w wadze 73 kg

Szymon Szulik (złoty) w wadze 81 kg

Michał Jędrzejewski (brązowy) w wadze 100 kg

Grzegorz Teresiński (złoto) w wadze +100 kg

Jakub Sordyl (brązowy) w wadze +100 kg

W klasyfikacji medalowej Polska reprezentacja – z 4 złotymi, 4 srebrnymi 3 brązowymi medalami – zajęła drugie miejsce. Zwyciężyła Francja, trzecie miejsce zajęła reprezentacja Włoch.

Aleksandra Kaleta zajmuje obecnie 32 miejsce w rankingu Światowej Federacji Judo. Wyżej notowane są tylko Angelika Szymańska (na 12 miejscu) i Natalia Kropska (na 22 miejscu) w wadze 63 kg oraz Katarzyna Sobierajska (18 miejsce) w wadze do 70 kg.

 

fot.: European Judo Union

 

wtorek, 31 marzec 2026 12:29

Droga Krzyżowa ulicami Wolbromia

 

W Niedzielę Palmową, kiedy chrześcijanie obchodzą pamiątkę wjazdu Jezusa do Jerozolimy, ulicami Wolbromia przeszła uroczysta Droga Krzyżowa. Rozpoczęła się w kościele pw. Podwyższenia Krzyża Świętego, a zakończyła w kościele pw. św. Katarzyny w Rynku. Uczestniczyli w niej wierni obu wolbromskich parafii, księża, siostry zakonne, ministranci oraz członkowie działających na naszym terenie wspólnot. W czasie procesji rozpamiętywano Mękę Pańską i modlono się w licznych intencjach.

 

Ponad 9 milionów Świadków Jehowy na świecie i 114 tysięcy w Polsce, zaprasza na dwa wydarzenia informujące o biblijnej obietnicy lepszej przyszłości. Również w Wolbromiu i Miechowie. 
Wieczorem, w czwartek 2 kwietnia 2026 roku, podczas dorocznych obchodów Wieczerzy Pańskiej, zostanie wygłoszone przemówienie, które wyjaśni, czego o przyszłości uczył Jezus Chrystus. W Polsce będzie można z niego skorzystać w ponad 1200 lokalizacjach!
„Dla mnóstwa ludzi w naszym regionie Jezus Chrystus jest kimś wyjątkowym. Jego życie i nauki, a przede wszystkim to, że oddał swoje życie za każdego człowieka na ziemi po dziś dzień inspirują i pobudzają do działania miliony osób” – powiedział rzecznik Świadków Jehowy Piotr Jarząbek. 
„Każdego roku jako Świadkowie Jehowy zapraszamy mieszkańców naszego regionu, by przyłączyli się do nas w upamiętnianiu śmierci Jezusa Chrystusa. Obecnie bardziej niż kiedykolwiek wcześniej potrzebujemy pozytywnych informacji. Mamy nadzieję, że to wydarzenie – uroczystość obchodzona przez chrześcijan od prawie 2000 lat – pomoże obecnym dostrzec, jaka wspaniała przyszłość czeka ziemię i ludzi. Właśnie dzięki Chrystusowi. Ta uroczystość ma charakter otwarty. Każdy jest mile widziany. Serdecznie zapraszamy”.
Podczas kampanii Świadkowie Jehowy będą również zapraszać na specjalny wykład publiczny zatytułowany: „Kto przywróci ziemię do właściwego stanu?”. Zostanie on wygłoszony w marcu 2026 roku w ponad 119 000 zborów Świadków Jehowy na całym świecie, w tym:
- 29 marca w Wolbromiu przy ul. Glinianej 1 o godzinie 10:00.
- 29 marca w Miechowie przy ul. Skorupki 16 o godzinie 13:00 oraz 18:00.
- 29 marca w Olkuszu: Krążek 2 32-329 Bolesław (pow. olkuski) o godzinie 10:00, 13:00 oraz 16:00
- 29 marca: Klucze ul. Hardego 12 o godzinie 10:00
Z tego 30-minutowego przemówienia dowiesz się, jak Biblia wyjaśnia poniższe kwestie:
- stosunek człowieka do ziemi
- jak ziemia zostanie przywrócona do właściwego stanu
- jak odnieść osobisty pożytek z obietnic biblijnych.

Prawie 2000 lat temu – w 33 roku n.e., według kalendarza żydowskiego, 14 dnia miesiąca Nisan, Jezus ustanowił Wieczerzę Pańską, na której byli obecni jego apostołowie. Jak można przeczytać w Ewangelii według Łukasza 22:19, tego wieczoru Jezus polecił: „Czyńcie to na moją pamiątkę”.
Świadkowie Jehowy są posłuszni temu nakazowi i każdego roku obchodzą tę uroczystość w dniu odpowiadającym powyższej dacie, żeby przypominać o tym, że biblijna nadzieja na odnowioną ziemię jest możliwa. W ubiegłym roku w obchodach Wieczerzy Pańskiej uczestniczyło ponad 20 milionów osób!
W Wolbromiu przybyli goście spotkają się: ul. Gliniana 1 (Sala Królestwa Świadków Jehowy).
W Olkuszu przybyli goście spotkają się: 
- Zimnodół 96a (Zawada) (Dworek przy Lesie)
- ul. Mickiewicza 18 (Hotel Victoria (sala kominkowa)
W Bukownie przybyli goście spotkają się: 
- ul. Kolejowa 3 32-332 Bukowno, (Miejski Dom Kultury)
W Bolesławiu przybyli goście spotkają się: 
- Krążek 2A 32-329 Bolesław (Sala Królestwa Świadków Jehowy)
W Kluczach przybyli goście spotkają się: 
- ul. Hardego 12 (Sala Królestwa Świadków Jehowy)
Dla mieszkańców Miechowa i okolic uroczystość ta będzie zorganizowana 2 kwietnia przy ul. Warszawskiej 13, 32-210 Książ Wielki (Hotel Zameczek) o godzinie 19:00.

Aby dowiedzieć się więcej o tych specjalnych wydarzeniach oraz jak wziąć w nich udział, odwiedź serwis JW.ORG.
W 241 krajach świata jest ponad 9 milionów Świadków Jehowy, którzy należą do przeszło 119 tysięcy zborów. W Polsce początki działalności Świadków Jehowy sięgają 1891 r., a obecnie są oni trzecią co do wielkości grupą wyznaniową z liczbą 114 tysięcy wyznawców.
Dowiedz się więcej:
Jaką przyszłość umożliwiła śmierć Jezusa? 
Zobacz wideo.
Może słyszałeś, że Jezus umarł za nasze grzechy. 
Ale czy śmierć jednego człowieka może wpłynąć na życie milionów ludzi? 
Zobacz wideo.

 

 

Gmina Wolbrom miała zaszczyt zainaugurować jubileuszową, piątą edycję tej proekologicznej akcji. Pogoda może nie była sprzymierzeńcem, ale mimo to frekwencja dopisała! Ale najważniejsze jest to, co uczestnicy zostawili po sobie – trwały, zielony ślad!

Co udało nam się wspólnie zdziałać?

Posadzić aż 200 drzew wokół zalewu (m.in. buki, dęby, lipy, dzikie jabłonie, jawory, brzozy i olchy).

Edukować się na warsztatach, miniwykładach i podczas zabaw ekologicznych.

Smacznie zjeść, dzięki poczęstunkowi przygotowanemu przez niezawodne KGW z Wolbromia – KGW ZABAGNIANKI, KGW Wierzchowisko, Koło Gospodyń Wiejskich Kaliś, Dziecięce Koło Gospodyń Wiejskich i Gospodarzy Sulisławice Gmina Wolbrom.

 

Sadzenie drzew, pikniki ekologiczne, warsztaty i wydarzenia edukacyjne w całym regionie – już wkrótce rozpocznie się jubileuszowa, V edycja Małopolskich Dni dla Klimatu. W inicjatywę od lat angażują się samorządy, szkoły, organizacje społeczne i mieszkańcy, którzy wspólnie podejmują działania na rzecz środowiska.

Mieszkańcy zyskują zielone tereny w swojej okolicy, mogą wygrać sadzonki drzewek w quizach i zabawach, a także porozmawiać z doradcami ds. klimatu i ekodoradcami.

Małopolskie Dni dla Klimatu odbywają się od 2022 roku i z każdą edycją przyciągają coraz więcej uczestników. – To wydarzenie pokazuje, że wspólne, konsekwentne działania przynoszą wymierne efekty. W ciągu czterech edycji posadziliśmy ponad 100 tysięcy drzew i zaangażowaliśmy ponad 110 tysięcy mieszkańców naszego regionu. Zapraszam do udziału w jubileuszowej, piątej edycji tej inicjatywy – mówi Ryszard Pagacz, Wicemarszałek Województwa Małopolskiego.

W akcję co roku włączają się powiaty i gminy z całego regionu. Współorganizatorami wydarzeń są także szkoły i przedszkola, instytucje kultury, organizacje społeczne, lokalni przedsiębiorcy oraz mieszkańcy. Dzięki temu inicjatywa ma nie tylko charakter edukacyjny, ale także przynosi realne efekty w postaci nowych nasadzeń i lokalnych działań na rzecz środowiska.

Inauguracja tegorocznej edycji odbędzie się 8 kwietnia w Wolbromiu (powiat olkuski).

Finał zaplanowano 24 kwietnia w Pleśnej (powiat tarnowski) – w symbolicznym Światowym Dniu Ziemi.

 

Szczegółowy harmonogram wydarzeń w poszczególnych powiatach będzie publikowany na stronie:

www.klimat.ekomalopolska.pl oraz w mediach społecznościowych projektu EKOMAŁOPOLSKA dla Klimatu.

 

Małopolskie Dni dla Klimatu są realizowane w ramach Projektu LIFE EKOMAŁOPOLSKA „Wdrażanie Regionalnego Planu Działań dla Klimatu i Energii dla województwa małopolskiego” (LIFE-IP EKOMALOPOLSKA / LIFE19 IPC/PL/000005), dofinansowanego ze środków programu LIFE Unii Europejskiej oraz Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.